Wuppertal
Ulubiony klub piłki nożnej? Jako prawdziwy mieszkaniec Wuppertalu stwierdzam oczywiście: Bayern München. Zresztą nasz klub WSV pokonał Bawarczyków w roku 1974 3:0.
Ulubiona kafejka? W Wuppertalu Hardt-Cafe obok różowej Wieży Elizy. W Warszawie Restauracja Arsenał przy Placu Bankowym.
Ulubiony DJ? Znam tylko dwóch: Bobo i Tomekk. Od niedawna pojawiają się jednak również klasyk-DJs. Widziałem to w berlińskim Berghain-Klubie. To mógłby być mój zawód.
Co wydaje ci się najsympatyczniejsze w Wuppertalu? Że jest w niemieckiej statystyce pięknych miast na przedostatnim miejscu, czyli nadal jedno miejsce wyżej od Hagena.
Twoja ulubiona chwila? Poniedziałkowy poranek, kiedy to jako wolny strzelec mogę spokojnie czytać gazetę.
Co musisz jeszcze dzisiaj koniecznie zrobić? Muszę przez cały dzień zapamiętać, aby jutro odebrać koszule z pralni.
Co to jest „Dröppelminna”? To archaiczny imbryk z cyny z kurkiem, taki rodzaj wuppertalskiego prekursora rosyjskiego samowaru, ale dla kawy.
Która znana osobistość pochodzi z Wuppertalu? Od kogo mam zacząć? Johannes Rau, Alice Schwarzer, Rita Süßmuth, Friedrich Engels, Horst Tappert, Pina Bausch…
Czy znasz Teda Powera? Nie
Kiedy byłeś ostatni raz na wesołym miasteczku? W 2006 roku, w Omsku na Syberii. Miesiąc przed moją wizytą zawalił się ich rollercoaster. Ale tunel strachu jeszcze działał.

